Alveo Forum Strona Główna
 Alveo    FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Alvo jako lekartwo
Autor Wiadomość
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:14   Alvo jako lekartwo

Czytając posty na forum zainteresował mnie spór, który istnieje między tymi, którzy uważają, że Alveo jest lekiem i tymi, którzy próbują tym pierwszym za wszelką cenę udowodnić, że Alveo lekiem nie jest.

Załóżmy na chwilę, że jestem jednym z wielu idiotów, którzy napili się tego napoju i im coś się uleczyło. Oczywiście za sprawą Alveo. I dlaczego miałbym nie powiedzieć, że Alveo mnie nie uleczyło, czyli że Alveo jest lekiem.

Bo niby dlaczego mielibyśmy za lek uważać aspirynę, która jest tak stara, jak współczesna medycyna, a może jeszcze starsza. Piszę specjalnie o aspirynie, bo od ponad 100 lat kiedy jest używana jako lek jeszcze nie znalazł się taki mądry, który by dowiódł, że aspiryna coś potrafi leczyć.

A na przykład co leczą leki z grupy statyn, na które ludzie na całym świecie wydają corocznie grube miliardy dolarów? Wiecie, to są takie substancje, które blokują pewien enzym odpowiedzialny za produkcję cholesterolu. Więc statyny obniżają wysoki poziom cholesterolu, który to podobno jest jednym z czynników powodujących rozwój miażdżycy.

Mamy oto taką dziwaczną sytuację, że jakaś firma kiedyś wynalazła substancję chemiczną, która zmniejsza jeden z czynników, niekoniecznie najważniejszy, przyczyniający się do zawału. Ktoś pomyślał, że na tym można zrobić niezłą kasę i zobaczcie co się dzieje: ludzie dostają wariacji na punkcie zbijania cholesterolu. Nie walczy się z miażdżycą, bo jak wiadomo, miażdżyca jest nieuleczalna, niektórzy lekarze twierdzą wprost, że jest nierozerwalnie związana z wiekiem. To z czym się walczy, albo inaczej – to co się leczy? – Leczy się poziom cholesterolu!!!

A teraz porównajmy te super leki, które zajmują pierwsze miejsce pod względem sprzedaży na świecie z napojem Alveo. Dociekliwi zapewne zdążyli zauważyć, że zanim Alveo trafiło na polskie stoły zrobione zostały badania kliniczne i w jednym z nich sprawdzano wpływ Alveo na poziom cholesterolu. I co się okazało? – Alveo obniża poziom cholesterolu, czyli Alveo także leczy poziom cholesterolu!

Statyny mają jednak tą przewagę, że przeprowadzono z ich użyciem kilkuletnie badania, które potwierdziły, że zmniejszają ryzyko zawału, przynajmniej w grupie facetów, których obserwowano. W przypadku Alveo takich badań nie przeprowadzono, bo jeszcze nie znalazł się taki, kto chciałby takie badania sfinansować. Na pocieszenie miłośników kieliszka Alveo z rana w sekrecie podam, że korzyści z leczenia statynami w dłuższym okresie czasu są żadne, a dodatkowo dają o sobie coraz bardziej znać negatywne skutki przyjmowania tych leków.

Napisałem o aspirynie (związek chemiczny zwany kwasem acetylosalicylowym, którego dużo można znaleźć w naturalnej postaci w korze wierzby). Aspiryna również podobno zmniejsza ryzyko zawałów, ponieważ zmniejsza lepkość krwi. Również dowiedziono to w kilkuletnich badaniach. Przytaczając wyniki tych badań z reguły jednak pomija się fakt, że u stosujących aspirynkę wzrosła ilość zgonów z powodu innych przyczyn niż zawał i wzrosła też częstość występowania innych objawów chorobowych, np. krwotoków wewnętrznych. Ale co tam, że ludzie tak samo, a nawet częściej umierają – ważne, że zmniejsza się ryzyko wystąpienia zawału serca!

Co ciekawe, Alveo również zawiera w sobie substancje, które zapobiegają „sklejaniu” się płytek krwi. Więc dlaczego są tacy, którzy twierdzą, że Alveo lekiem nie jest?

Najbardziej mnie zadziwia koronny argument, który się wyciąga na dowód tego, że Alveo lekiem nie jest, tzn., że Alveo lekiem nie jest, bo zawiera coś tam w ilościach podprogowych!

Za cholerę nie mogę tego zrozumieć, bo jeśli za jednym zamachem wypiję całą flaszkę Alveo, to co? Nadal wypiłem tego coś w ilościach podprogowych?

A tak w ogóle to gdzie jest ta granica? Wytłumaczcie mi to na przykładzie aspiryny, może mój zakuty łeb łatwiej to zrozumie. Jeśli łykam jedną tabletkę aspiryny 500 mg, to jest to powiedzmy dawka lecznicza. A jak wezmę noża i odskrobię kawałek i zostanie tego powiedzmy 499 mg, to jest to dawka podlecznicza – czyli podprogowa. Mam rację, czy nie? Bo w takiej sytuacji, jak jem np. po pół tabletki aspiryny, to już to lekiem nie jest, a jak jem po całej tabletce, to aspiryna lekiem jest.

Najbardziej zadziwia mnie fakt, że w Alveo witaminy i minerały są w dawkach podprogowych. Gdzieś na forum to wyczytałem.
Zgoda. Ale gdzie jest ten próg. Bo wiecie z witaminami jest tak, że nie do końca wiadomo ile tak naprawdę powinniśmy ich dziennie przyjmować. Nawet jeśli chodzi o tak popularną witaminę jak witamina „C” w różnych krajach są różne dawki zalecane.

A przepraszam – w cytrynie witamina „C” jest w dawce podprogowej, progowej, czy nadprogowej? A w marchewce betakaroten w jakich dawkach występuje – progowych, czy podprogowych?

Albo mi kochani wytłumaczcie na przykładzie alkoholu, zrozumiem jeszcze łatwiej. Powiedzmy, że jeśli taka wódka ma tych substancji czynnych w dawce progowej, to piwo pewnie będzie miało w dawce podprogowej? Czy tak? A co powiecie o „jabolu”, takim tanim winku w przystępnej cenie? Ale zauważcie, że wszystkim tym jednakowo mogę się urżnąć. Wszystkie trunki mają tę jakże pożądaną moc leczniczą!

Ci co na lekcjach historii uważali pewnie pamiętają, że w starożytności był taki jeden świr, co twierdził, że prawdziwym lekarstwem jest pożywienie. To jego twierdzenie u mu współczesnych taki szok wywołało, że jego nazwisko zostało zapamiętana ku przestrodze pokoleń.

A teraz wszystkim udowodnię, że Alveo w każdej chwili może być sprzedawane jako lek. Podstawowym kryterium wymaganym od leku jest skuteczność. Po prostu producent, czyli Akuna musi udowodnić, że Alveo spełnia pewne określone kryteria skuteczności. I bardzo dobrze, bo lek powinien być skuteczny! Ale co to oznacza, że lek jest skuteczny? Czy to oznacza, że ten lek daje pacjentowi jakąś wymierną korzyć w poprawie zdrowia? Jeśli moi drodzy właśnie tak myślicie, jesteście w wielkim błędzie.
Posłużmy się przykładem: jeśli na przykład mam problemy z oddawaniem moczu i co pół godziny muszę lecieć do WC, a Alveo spowoduje, że przerwy te wydłużą się do 35 minut Alveo już może być uznane za lek skuteczny. Nie musicie wierzyć w te bajki, które piszę, idźcie do apteki i przekonajcie się jak jest naprawdę.

Czy zauważyliście, że leki mają jeszcze jedną wspaniałą cechę? Zwykle z ich stosowaniem wiąże się pewne ryzyko…. Oczywiście chodzi o ryzyko dotyczące zdrowia, a dokładnie działań niepożądanych, które mogą to zdrowie pogorszyć. Na przykład niektóre z antybiotyków mają wyjątkową zdolność powodowania silnych biegunek. Czy teraz wiecie skąd się wzięła grypa żołądkowa? Lekarz wam przepisuje antybiotyk, po którym dostajecie skrętu kiszek i takiej sraki, że sąsiedzi nie mogą spokojnie spać. Więc lecicie ponownie do lekarza, który przepisuje kolejny antybiotyk, dużo silniejszy, bo przecież teraz jest grypa żołądkowa. A tak na marginesie, ciekawe że w Polsce grypę leczy się antybiotykami, chociaż już w młodości mojej babci było wiadomo, że grypę wywołują wirusy, a antybiotyki działają wyłącznie na bakterie.

Podobno im lepszy lek, tym groźniejsze może powodować objawy niepożądane, np. śmierć. W Polsce można na przykład bez recepty kupić pewien bardzo skuteczny środek przeciwbólowy, który zdarza się, że powoduje uszkodzenie szpiku kostnego, co zwykle kończy się zgonem. Ale okazuje się, że ten lek niebezpieczny jest tylko zagranicą, bo w Polsce w ostatnich latach nie zanotowano żadnego przypadku. Ciekawe dlaczego?

Pod tym względem trudno byłoby zakwalifikować Alveo jako lek, bo Alveo podobnie jak dobre jedzenie – jak się stosuje racjonalnie tylko robi dobrze.

Oups …… Zapomniałbym. Może jednak coś da się zrobić w tym temacie, bo jakiś doktor, który bardzo nie lubi Akuny swego czasu podał, że ma dowody, że Alveo szkodzi. Problem jednak w tym, że ten pan doktor może niedługo trafić za kratki za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji nt. Alveo. A przecież nie możemy brać poważnie pod uwagę zdania przestępcy. No chyba, że byłby to kandydat do rządu!

Gdyby teraz nagle wstał z grobu ten świr z czasów starożytności, o którym wcześniej pisałem byłby miał znów poważne problemy, może jeszcze większe niż za czasów swojego życia ziemskiego. Bo z całą pewnością upierałby się, że Alveo jest wspaniałym lekiem, a większość tego co można znaleźć w aptekach i co dziś nazywane jest lekarstwami, on mógłby przyrównać do środków na szczury. Chyba pamiętacie, że ten świr mówiąc o lekach, nie wspominał, że lek jest czymś takim, co działa objawowo, czyli w rzeczywistości nie leczy żadnej choroby. Lek ma leczyć chorobę. Więc jak u mojego dwu i półletniego synka po Alveo znikło uczulenie pokarmowe, to zgodnie z tym, co twierdził ten świr – Alveo jest lekiem. I to jakim!!!!

Oczywiście już mam dość lat, żeby zorientować się, że nie wolno mówić, że Alveo jest lekiem (chociaż leczy), bo jakbym tak mówił, mógłbym narazić się na poważne konsekwencje prawne. Łącznie z karą więzienia.
Więc teraz oficjalnie oświadczam, że przyznaję, że Alveo żadnym lekiem nie jest i nic nie leczy. A to że mnie angina, czyli ostre zapalenie migdałków spowodowane niejakimi streptokokami tak dusiła, że żona już chciała pogotowie wzywać i wlałem w siebie w ciągu 2-3 godzin 1/3 butelki Alveo i na drugi dzień po bólu gardła nie było śladu – to było cudowne ozdrowienie, a nie wyleczenie spowodowane działaniem Alveo.
Jeżeli już, to Alveo uzupełnia i reguluje poziomy płynów ustrojowych w moim organizmie, a jak są te wszystkie poziomy uzupełnione (bo Alveo składa się głównie z wody, którą robi się wpuszczając ją tyłem do przodu), to moje komórki bardzo dobrze się czują bujając się w takim fajnym płynie ustrojowym z domieszką wody Alveo. Bo wiecie! Niektórzy już zdążyli to odkryć, że Alveo w ogóle nie działa. Ale ta informacja oczywiście jest dla czynników oficjalnych. Nieoficjalnie o Alveo to ja wiem swoje.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i proszę o krytykę.


P.s.
Mój znajomy, który jest dyrektorem pewnego ZOZ-u właśnie mi wyjawił, że dostał czarną listę ponad dwudziestu leków, których lekarzom w żadnym przypadku nie wolno pacjentom przepisywać. Mają być one w najbliższym czasie wycofane z aptek. Zastanawiam się co takiego ostatnio się wydarzyło, że nagle jakieś leki z aptek wycofują, i to od razu aż tyle...........
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:16   

Ja chcę się odnieść tylko do jednej poruszonej przez ciebie kwestii.
Napisałeś:
„Ci co na lekcjach historii uważali pewnie pamiętają, że w starożytności był taki jeden świr, co twierdził, że prawdziwym lekarstwem jest pożywienie. To jego twierdzenie u mu współczesnych taki szok wywołało, że jego nazwisko zostało zapamiętane ku przestrodze pokoleń”.

Z opisu domyślam się, że masz na myśli Hipokratesa. Tytułem przypomnienia:

"Metoda Hipokratesa opierała się na metodach racjonalnych. Na podstawie obserwacji i doświadczeń wyciągał wnioski prowadzące do ustalenia diagnozy. Jego szkoła nacechowana była troską o zdrowie chorego (łac. salus aegroti suprema lex - zdrowie chorego najwyższym prawem). Leczenie miało polegać na wspomaganiu naturalnych procesów zdrowienia, a naczelną zasadą było nieszkodzenie choremu (łac. primum non nocere - po pierwsze nie szkodzić)".

Ta twoja powyższa uwaga pokazuje, że masz niedostateczną wiedzę na temat funkcjonowania naszego organizmu. Podpowiem tobie. W ciągu minuty w naszym organizmie powstaje około 1 miliona nowych komórek - daje to w ciągu doby około 1,5 miliarda. Te komórki muszą z czegoś powstać. Tym czymś jest J E D Z E N I E, a dokładniej - odpowiednio spreparowane przez nasz układ pokarmowy aminokwasy pochodzące z tego, co jemy. Z tych aminokwasów powstają białka, z których zbudowane jest nasze ciało, nasze organy. Nasz organizm dostaje od nas dzięki JEDZENIU to, co mu jest niezbędne do właściwego funkcjonowania, ale jest to coraz gorszej jakości i niekompletne. Dlatego organizm nie radzi sobie z coraz większą liczbą chorób.

Suplement taki jak ALVEO, który jest uzupełnieniem jedzenia, dostarcza całą gamę związków aktywnych biologicznie, które umożliwiają naszemu organizmowi właściwą regenerację naszych narządów do tego stopnia, że nasz organizm jest w stanie nawet zregenerować wątrobę i nerki. Zawarte w Alveo związki pomagają naszym układom lepiej funkcjonować. Nasz organizm dzięki temu potrafi szybciej i lepiej niż dotychczas rozpoznać zagrożenie i wyprodukować odpowiednią broń, aby zlikwidować to zagrożenie. Alveo jako ŚRODEK SPOŻYWCZY, uzupełnia nasze jedzenie w brakujące w naszym podstawowych pokarmie substancje, dzięki którym nasz wewnętrzny lekarz potrafi usunąć z nas przyczyny wielu chorób. Ale robi to nasz organizm dzięki zawartym w pożywieniu związkom chemicznym. NIE ROBI TEGO ALVEO.

Wracając do wyśmiewanego przez ciebie Hipokratesa. Okres jego życia przypada na lata 460 - 377 p.n.e. Nie miał on do dyspozycji tak potężnej techniki, jaką ma współczesna medycyna. Ale już wtedy rozumiał, że człowiek jest tym co je. Już wtedy zaobserwował, że zdrowie zależy od sposobu odżywiania.
Biorąc pod uwagę spostrzeżenia Hipokratesa można każdemu dzisiaj powiedzieć: Pokaż mi co jesz i jak żyjesz ,a ja tobie powiem na co niebawem będziesz chorował.

P.S.
Hipokrates to jeden z najwybitniejszych prekursorów współczesnej medycyny. Zyskał sobie przydomek "ojca medycyny". Zawodu nauczył się u swego ojca, a wiedzę pogłębiał podróżując m. in. po Egipcie i Azji Mniejszej. Stworzył pierwsze opisy dotyczące zimna, ciepła słonecznego, światła i ćwiczeń fizycznych jako zabiegów leczniczych. Zajmował się zniekształceniami kręgosłupa (stworzył urządzenie do redukcji skoliozy). Opisał także sposób amputacji kończyn, budowę protez oraz obuwia korygującego wady stóp. Stosował balneoterapię w leczeniu chorych. Wyróżnił w organizmie cztery podstawowe soki (płyny): krew, żółć, śluz, czarna żółć. Wprowadził dietę i higienę jako środki profilaktyczne. Zwalczał również takie przesądy jak ten, że epilepsję wywołuje opętanie przez demona. Wiele terminów wprowadzonych przez niego jest używane do dziś np. rak.
Ja takiego człowieka nie odważyłbym się nazwać świrem.
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:16   

Jaanie,
w pierwszej chwili miałem takie same odczucia jak ty, ale po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że Adamowi chodzi o to, że Alveo ma właściwości lecznicze a my bronimy się rękami i nogami przed nazwaniem go lekarstwem. A "ten świr" ze starożytności śmiał nazwać tak zwykłe jedzenie Exclamation
Adamie, zanim rozpęta się tu burza proszę sprecyzuj swoją wypowiedź. Wszak sam zaprosiłeś innych do dyskusji.
Pozdrawiam,
RH
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:17   

Cytat:
Wiele terminów wprowadzonych przez niego jest używane do dziś np. rak.

Jest to oczywiście nieprawda, termin "rak" pierwszy raz użył Ibin Sina.
Pan Jaan Mamos od dawna nie jest przeze mnie uważany za wiarygodne źródło informacji, pamiętam jak opierał się przy stwierdzeniu, że
Cytat:
2.Wypicie 0,2 l. wody strukturyzowanej powoduje w ciągu kolejnych 10 min. wyprodukowanie przez organizm 2,1 l. wody komórkowej
. Oczywistym jest fakt, że był błąd w opracowaniu artykułu, z którego Pan Mamos czerpał informacje. Ale co zrobił pan Jaan gdy ktoś ośmielił się wytknąć mu ten błąd (wtedy jeszcze pan Jaan nie wiedział, że był błąd w artykule). Oczywiście Pan Jaan dzielnie bronił swojej tezy bardzo "racjonalnymi wyjaśnieniami", typu:
Cytat:
W informacji jest mowa o pojemnościach, a nie o wagach wód strukturyzowanej i komórkowej. Najpierw czytaj gościu dokładnie i dopiero wtedy zabieraj głos w dyskusji.
3. Podam gościu pewien przykład, który powinien pomóc tobie wyobrazić sobie pewne procesy chemiczne. Przykład na to, że małe przy zachowaniu wagi może być objętościowo większe. Z czterech łyżeczek cukru wytwarza się dużą watę cukrową. Na skutek pewnych procesów zmieniła się struktura, a co za tym idzie również objętość cukru. To co mieściło się w czterech małych łyżeczkach do herbaty jest teraz na dużym patyku. Waga jest dalej taka sama, ale na skutek określonych procesów objętość tej małej ilości cukru została zwielokrotniona.


Tak TAk, nie przewidziało Wam się, być może ktoś mniej mądry dałby sobie spokój i uwierzył panu Jaanowi, ale był ktoś inteligentny, kto napisał:


Cytat:
2) Drogi przyjacielu, jeśli mowa o pojemnościach cieczy, która posiada jakąś gęstość, to ta sama ciecz musi również wykazywać ciężar! Najpierw się zastanów, a później powtarzaj pseudonaukową papkę.

3) Gdyby udało Ci się najpierw zastanowić nad tym co tu piszesz, to może udałoby ci się nie sprowokować mojej odpowiedzi. No ale skoro już...
Znam jedynie dwie przemiany wody (czy płynu wewnątrzkomórkowego), który dawałby porządany efekt (ten podany przez ciebie), a przy okazji byłby naturalny: zamrażanie i podgrzewanie. W pierwszym przypadku zamrażana ciecz zwiększa swoją objętość, ale raczej trudno analizować ten przypadek. Wszak nie zamrażamy pijącego wodę nieszczęśnika. W przypadku drugim, musielibyśmy zagrzać ciecz wewnątrz komórek w sposób na tyle znaczący, żeby zaobserwować zjawisko. Porzucę również i ten pomysł, bo jakoś nie słyszałem, żeby pijący wodę dostawali wypieków na twarzy, a żeby ciecz zmieniła swoją objętość trzeba podgrzać ją o dobre kilka stopni. Człowiek stałocieplna bestia, więc tak podgrzewać się nie pozwoli.
Oraz tutaj:
Cytat:
Wata cukrowa jewst mieszanina cukru z powietrzem. Wycisnij powietrze i bedziesz mial tyle samo cukru, co przedtem. Zadnego przyrostu tu nie ma.

Następnie pan Jaan jakoś nie chciał wracać do tematu, nie dziwie się mu, może było mu po prostu wstyd, a wystarczyło powiedzieć "nie wiem czemu tak jest", albo "być może to pomyłka". Ale co zafundował czytelnikom forum??? Całym swoim wysiłkiem zaczął bronić swojej tezy, z jakim skutkiem? Zapewne każdy z Was zauważył czytając ten tekst.
Więc jaką mam pewność panie Jaanie, że pańskie wypowiedzi, aczkolwiek utrzymane w koncepcji intelektualnego felietonu, nie są po prostu bzdurami ???
ps. Taki offtopic, ile osób z forum ma wykształcenie biologiczne bądź medyczne, aby móc się wypowiadać na ważne tematy dot. suplementów.
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:17   

Drogi Jaanie ależ, ja tego nie kryję, że mam niedostateczną wiedzę. Uważam, że im bardziej zajmuję się tematem zdrowia, tym bardziej jestem ciemny, tym więcej mam znaków zapytania.

Dziękuję za pomoc w korzystaniu z opcji szukaj, ponieważ faktycznie mam z nią spore kłopoty. Wpisuję na przykład jakieś słowo, a ta wyszukiwarka nie chce go znaleźć, chociaż wiem, że ono jest, występuje nawet wiele razy w poruszanych tematach - a wyskakuje zupełnie co innego. Więc przeczytałem podane informacje na podanych przez ciebie odnośnikach i nadal mam dokładnie takie samo odczucie, jak wcześniej.

Pozwolę sobie jeszcze wrócić do tematu, tymczasem chciałbym tylko zauważyć, że nam dystrybutorom Akuny (i nie tylko) czasem przydałoby się do pewnych rzeczy podchodzić nieco na luzie i z większą otwartością. W temacie zdrowia nie ma prawd absolutnych, i ile znajdzie się mądrych, tyle może być głosów, zwykle ze sobą sprzecznych i co najgorsze zawsze brak jest wystarczających dowodów na potwierdzenie, że jedna teza jest prawdziwsza od innych.

Dziękuję za Twój głos w tym temacie. Również dziękuję pozostałym, którzy się wypowiadają, wydaje mi się, że mówimy o ważnych kwestiach.
Adam
_________________
Kłaniam się nisko
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:17   

Cytat:
Wiele terminów wprowadzonych przez niego jest używane do dziś np. rak.

Jest to oczywiście nieprawda, termin "rak" pierwszy raz użył Ibin Sina.
Pan Jaan Mamos od dawna nie jest przeze mnie uważany za wiarygodne źródło informacji...


No cóż Pawle. Pomyłki są ludzką rzeczą. Ja do swojej się przyznałem i wbrew temu co piszesz, nie upierałem sie. Zamieściłem sprostowanie. Ty natomiast próbujesz z niewiadomego mi powodu zepsuć mi opinię. Lepiej spójrz na to jak sam jesteś nierzetelny. Bo pisząc o Hipokratesie i raku okłamujesz innych forumowiczów. Jak wynika z informacji internetowych Ibin Sina urodził się 1440 lat po Hipokratesie. Wcześniej niż Ibin Sina, terminem rak posługiwali się inni.

Co podają źródła?
Rak. Nazwa ta była używana przez Hipokratesa z Kos (460-370 p.n.e.), Aulusa Corneliusa Celsusa (53 p.n.e. - 7 n.e.) i Pawła z Eginy (ok. 625-690) i została rozpropagowana przez tadżycko-arabskiego lekarza Ibin Sinę (980 – 1037), znanego jako Avicenna

http://www.definicja.com/Rak_%28choroba%29
http://rak.choroba.pl.wikimiki.org/
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:17   

Drogi Jaanie ależ, ja tego nie kryję, że mam niedostateczną wiedzę. Uważam, że im bardziej zajmuję się tematem zdrowia, tym bardziej jestem ciemny, tym więcej mam znaków zapytania.


Nie jesteś pierwszym z takimi odczuciami. Ja też im więcej zajmuję się tematem zdrowia, tym więcej mam znaków zapytania. Ale też mam coraz więcej odpowiedzi w tym temacie. I to mnie cieszy.

Jeśli chodzi o właściwości Alveo, gdyby je rozpatrywać w kategoriach akademickich to można byłoby przyjąć, że preparat leczy. Ale gdy przyjrzymy się temu, jak organizm korzysta z substancji zawartych w Alveo to nasuwa się inny wniosek. To organizm dzięki związkom zawartym w preparacie usuwa przyczyny chorób, i dzięki temu choroby z nas „wychodzą”.
Pozdrawiam serdecznie
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:18   

pomyliłem się, ale i tak Hipokrates nie użył tej nazwy po raz pierwszy.
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:18   

pomyliłem się, ale i tak Hipokrates nie użył tej nazwy po raz pierwszy.

Kiedyś na lekcji astronomii zrodziła sie dyskusja czy Gagarin był w kosmosie jako pierwszy czy była to wielka mistyfikacja. Nasz nauczyciel mądrze stwierdził, że nawet jesli Gagarin nie był wtedy w kosmosie to następni na pewno byli.
Jakie to ma znaczenie kto i kiedy poraz pierwszy uzył tego słowa? Gdyby go wtedy nie uzyto to raka by nie było?
Pawle mam wrazenie, że skoro Alveo tobie nie pomogło ( przynajmniej nie w tych sprawach, o które ci chodziło) to uprzedziłes się do wszystkich dystrybutorów Alveo i szukasz dziury w całym.
Pozdrawiam,
RH
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:18   

a kiszona kapusta jest lekiem ?
a to jedyny ratunek przez wypadaniem uzebienia u marynarzy byl
swego czasu

pozdrowienia

Smile

rozwijajac temat czy instytut roslin i przetworow zielarskich zakwalifikuje taka kiszonke do lekow ? pomimo ze 100% marynarzy w 1800 roku odczuwalo pozytywny efekt systematycznego uzywania kiszonki podczas dlugiego rejsu ?
czy jedank nie ?
pomimo ze kiszonka w nadmiarze powoduje to ze mozna puszczac gazy albo miec luzny stolec Razz
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:19   

a kiszona kapusta jest lekiem ?
a to jedyny ratunek przez wypadaniem uzebienia u marynarzy byl
swego czasu Razz

A na beczce mieli napisane, że przed zażyciem powinni skonsultować się z farmaceutą lub lekarzem? Bo jeśli nie, to nie jest ......

Hmmmm... Trochę się zawiodłem na tej dyskusji. W zasadzie chciałem wywołać temat, żebyśmy się trochę zastanowili co czasem wygadujemy, i w ogóle jaki to ma sens...
Bo wpadamy w pewną pułapkę, która została wytworzona przez obowiązujące w świecie i w Polsce ustawodawstwo.
Dziś tak jest, że za lek uważa się to, co ma wpisane w "papierach", że jest lekiem, a nie to, co faktycznie leczy.

Dlaczego więc Alveo nie jest lekiem? - Tylko z jednego powodu, bo nie zostało zarejestrowane jako lek. Jego wspaniałe "lecznicze" działanie na nasz organizm nie ma tu żadnego znaczenia.

Żeby jaśniej wydłumaczyć. Zauważcie, że na przykład preparaty zawierające witaminę "C" na rynku występują zarówno jako leki, jak i jako suplementy diety. Co ciekawe, najlepszą jakościowo witaminę "C", najskuteczniejszą - można mieć tylko w postaci suplementów.
W preparatach zarejestrowanych jako leki zwykle witamina "C" jest znacznie gorszej jakości.

Albo na przykład witamina "D". Tę dla niemowląt można kupić tylko z przepisu lekarza na receptę. I ona jest lekiem. Natomiast ja swojemu malcowi wolałem podawać witaminę "D" znajdującą się w preparacie, który jest suplementem, bo akurat w nim witamina ta była w formie lepiej przyswajalnej i bezpiecznej dla jego zdrowia.

Alveo więc jest preparatem, który leczy. Nie ma tu żadnego znaczenia jaki jest mechanizm poprawy zdrowia. Nawet jeśli chodzi o tak popularny środek na przeziębienie jak paracetamol również nie został dokładnie odkryty sposób jego działania, ale przecież nie jest to przeszkodą aby preparaty z nim były zarejestrowane jako leki.
A czy paracetamol mógłby zostać zarejestrowany jako suplement diety?
Chyba nie, bo z jego zażywaniem wiąże się spore ryzyko dla zdrowia, może na przykład uszkodzić wątrobę.

Czy zauważyliście, że w przypadlu tego co jest zarejestrowane jako lek dopuszcza się, że jego stosowanie może być szkodliwe dla zdrowia!
Suplementy natomiast muszą być bezpieczne.

Z suplementami jest jednak ten problem, że jak nie są zarejestrowane jako leki nie można o nich mówić, że coś leczą. Ale to jest sprawa wynikająca z istniejącego prawa a nie ze sposobu działania preparatu.

Jest dokładnie tak samo jak swego czasu było z tymi reklamami piwa bezalkoholowego. Wszyscy przecież wiedzieli dokładnie o jakie piwo chodzi, ale prawo zabraniało mówić, że zawiera procenty.

Czy kiszona kapusta jest lekiem, jeśli chroni od szkorbutu, który jest objawem niedoboru witaminy "C"?

Piotrze odpowiedź na twoje prześmiewcze pytanie jest prosta. Jeśli ta kapusta pochodzi od konkretnego producenta farmaceutycznego, który tę kapustę zarejestrował jako lek, ta kapusta jest lekiem.
W innym wypadku nie jest lekiem, ba! Nawet nie jest suplementem, bo również musi być zarejestrowana jako suplement.

Na przykład ocet jabłkowy może być suplementem diety, jeśli produkt go zawierający zostanie zarejestrowany jako suplement, może być też lekiem jeśli zostanie zarejestrowany jako lek (np. na otyłość), może też być tylko przyprawą - jeśli nie zostanie zarejestrowany ani tu, ani tu ....

Te prawne rozwiązania są czasem bardzo dziwaczne. Pomijam fakt z jakiego powodu istnieją .....
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:19   

leki, jak większość z nas wie, najczęściej "leczą" objawowo. Powód? Wystarczy posłuchać Paula Pilzera. Poza tym leki działają prawie błyskawicznie (minuty, dni) a Alveo ma działanie stałe i długoterminowe (tygodnie, miesiące, lata). Prawie każdy lek możesz przedawkować a Alveo możesz stosować stale (i wszyscy powinniśmy). Leki mają wiele przeciwwskazań i muszą być (a przynajmniej powinny) pod kontrolą lekarza - Alveo nikomu nie szkodzi i można go przyjmować bez nadzoru (oczywiście, gdy ktoś pije Alveo zdrowotnie a nie profilaktycznie to powinien być pod nadzorem lekarskim, aby lekarz mógł stopniowo ograniczać leki).

Z takich to powodów moim zdaniem Alveo mimo, że leczy, lekiem nie jest.
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:20   

Witam!
Panie Adamie! Czemu to Alveo nie jest uznawane za lek skoro mówi sie że ma działanie lecznicze? Jest na to prosta odpowiedz! Otórz:
1) Polskie prawo(jak w większości krajów-wyjątek Australia) zabrania posiadania LEKÓW osobom trzecim bez odpowiednich uprawnień....Czyli gdyby Alveo lekiem było to XX setek Akunowiczów ne miało by pracy i kasy na Alveo...
2)Gdyby było lekiem nie można by było tego w MLM-ie polecać
3)Za stosowanie określeń na suplementy diety że leczą lub że są lekami przewidziane są ogromne kary pieniężne...
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:20   

Już dawno udowodniono.że wiekszość typowych chorób spowodowanych jest nieodpowiednim odżywianiem .Jemy jednostajnie i wybieramy tylko żywność do której jesteśmy przyzwyczajeni,którą lubimy ,oraz też ze względów ekonomicznych -na którą nas stać.Czyli że nasze nawyki żywieniowe powodują takie a nie inne dolegliwości. Tradycyjna akademicka medycyna (inwazyjna) nie przyznaje sie do tego ,gdyż przyjęcie tego stanowiska przez świadomie myślącego człowieka pozbawiło by ją ogromnych zysków .Jedynym (i chyba najskuteczniejszym) sposobem na wiele dolegliwości jest poprostu dostarczenie organizmowi potrzebnych składników.(Alveo i Onyx te składniki posiadają).Jesteśmy przyzwyczajeni traktować coś jako lekarstwo widząc rezultaty poprawy np.po 2-3 miesiącach kuracji nie zauważajac ,że to tak naprawdę tylko składniki zawarte w Alveo nastartowały proces „uzdrowienia” ,czyli człowiek który ŚWIADOMIE zaczął używać preparat .Niestety ludzie dzisiaj wolą używać swoich pieniędzy na przyjemności ,niż na poprawę swojego zdrowia, pozostawiając go w rękach lekarzy ,często gdy jest już za późno.Dlaczego piszę tutaj tak często słowo świadomość ? Dlatego,że to tylko ona jest odpowiedzialna za nasze zdrowie.Używajmy rzeczy ŚWIADOMIE.Wtedy dopiero zauważymy ile rzeczy nam szkodzi ,a ile mogło by pomóc.Zrozumiemy wtedy co to znaczy Alveo,Onyx ,profilaktyka.Nie będziemy już wtedy mówić o leczeniu...bo ludzie będą zdrowi.Howgh.
Wink
_________________
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 982
Wysłany: 2008-09-05, 10:20   

Alveo to jest najlepszej jakości czysta ekologicznie żywność. Natomiast Hipokrates powiedział " Niech pożywienie będzie Waszym lekarstwem". Tak więc Alveo nie jest typowym lekiem skierowanym na jakąś konkretną dolegliwość ale pewnego rodzaju narzędziem którego organizm potrzebuje aby prawidłowo funkcjonować. Organizm jak homeostat pobiera sobie to co mu jest potrzebne do prawidłowego funcjonowania czyli np pobiera witaminy i pierwiastki śladowe aby wytworzyć Q10 a Q10 powoduje odbudowę komórek i największe stężenie jest w sercu, nerkach i wątrobie. Jeśli nie dostarczymy tych witamin to wtedy Q10 nie bedzie produkowany w takiej ilości jakiej powinien ( po 25 roku życia spada jego produkcja). Tak więc od tego co jemy zależy jak funkcjonujemy Smile Pozdrawiam Krystian B.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Theme xandblue created by spleen & Programosy modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 9