Alveo Forum Strona Główna
 Alveo    FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Prawdziwa historia
Autor Wiadomość
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:08   Prawdziwa historia

Witam.
Buszuję czasami po www w poszukiwaniu ciekawostek. No i znalazłem post, który mi się spodobal.
"Oj jak bardzo nie chciało mi się jechać na zajęcia na moją uczelnię.
Była środa, nie pojechałem, w czwartek też nie potrafiłem się zmobilizować żeby wstać o 4:30 na pociąg. Nastał piątek, wiecie sami koniec tygodnia, również sobie odpuściłem. Tylko jak usprawiedliwię swoją nieobecność na zajęciach? Wpadłem na, jak się później okazało genialny, pomysł – z pomocą przyjdzie mi na pewno mój lekarz rodzinny! Wybrałem się więc do przychodni. Pięknie wyremontowana i o dziwo nikt tu nie strajkuje. Zarejestrowałem się i po paru minutach znalazłem się na kozetce u mojego lekarza. Co panu dolega? – padło pytanie. Opowiedziałem że od środy boli mnie bardzo głowa w okolicy czoła i czuję się słaby i przybity. Gdy skończyłem pan doktur podszedł do mnie kazał się rozebrać do połowy, następnie zostałem o szybko osłuchany i na skundę musiałem pokazać gardło. I tyle. Ubrałem się i usiadłem na krześle. Czy ma pan katar? – zapytał. O tak! – odparłem i dodałem że wodnistyJ (w rzeczywistości nie miałem żadnego kataru, ale skoro badanie fizykalne trwa w sumie trzydzieści sekund to nie wiele można z niego wywnioskować). Zapytałem w końcu co mi jest, bo mój lekarz jak by pochłonął się w wypisywaniu jakiś papierów. Coś się tam wylęga – odpowiedział, poprosiłem go usprawiedliwienie mojej trzy dniowej nieobecności a on zaproponował mi wolne do wtorku, oczywiście nie protestowałem. Wypisał papier i oddał mi książeczkę zdrowia. Po wyjściu z przychodni zajrzałem na receptę, a tam szok! Lek wykrztuśny, mukolityczny (rozrzedzający wydzielinę z oskrzeli), przeciwkaszlowy (co jest bez sensu jeśli łączy się go z dwoma poprzednimi) i co najważniejsze: ANTYBIOTYK – no bo w końcu coś się tam wylęgaJ. Tak więc morał z tej historii jest taki: chcesz być chory- idź do lekarza."
Oczywiście nie można generalizować. To zależy od lekarza jak podejmie pacjenta. Podejrzewam, że wielu specjalistów nie dałoby się na to nabrać.
Ciekawe czy macie Państwo jakieś swoje doświadczenia w tym temacie?
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:08   

Amerykański zabójca numer jeden.
W Stanach Zjednoczonych ukazał się raport Amerykańskiego Instytutu Żywienia, stanowiący rozległą analizę praktyk lekarskich aprobowanych przez rząd federalny. Dokument ten powstał jako odpowiedź na notoryczną krytykę medycyny naturalnej i nie pozostawił suchej nitki na konwencjonalnych metodach leczenia.

Amerykański Instytut Żywienia jest organizacją od 30 lat sponsorującą niezależne badania mające na celu wykazanie, ze tradycyjnie uznawane przez władze sposoby kuracji są zabójcą numer Jeden w USA. Wyniki tych pomiarów oparto na corocznie uaktualnianych, rzetelnych studiach oraz raportach. Tym razem swoje wysiłki połączyło kilku uznanych naukowców, dokonując syntezy rezultatów uzyskanych w minionych dziesięciu latach.

Okazało się, że średnie roczne wskaźniki niepotrzebnych zaleceń stosowanych przez amerykańskich lekarzy zaskakują In minus. Aż 2,2 miliona pacjentów przebywających w szpitalach wykazało negatywną reakcję na przepisane im leki, podczas gdy ilość błędnie przepisanych antybiotyków (w grę wchodziły wirusy, a nie bakterie) sięgnęła zawrotnej liczby 20 milionów! Równie zatrważające wydają się dane dotyczące zbędnych medycznych i chirurgicznych czynności dokonywanych rocznie. Ich suma sięga 7,5 mln, podczas gdy ilość osób poddanych zbytecznej hospitalizacji bliska jest dziewięciu milionom.

Jeszcze bardziej druzgocące są statystyki zgonów wywołanych błędami w amerykańskim systemie zdrowotnym. Okazuje się, że średnio w przeciągu dwunastu miesięcy z powodu błędów lekarzy umiera 783 936 pacjentów, z czego aż 115 tysięcy z racji odleżyn, a 109 tys. w wyniku niedożywienia. Dla porównania w roku 2001 liczba Amerykanów zmarłych na choroby serca wynosiła niespełna 700 tysięcy, podczas gdy nowotwory zabiły niewiele po nad pół miliona obywateli.
Według doktora Richarda Beslera z federalnego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, wskaźniki te dla medycyny akademickiej mogą okazać się jeszcze mniej korzystne. W jego ocenie niewłaściwe leki i pomyłki współczesnych następców Eskulapa w analogicznym okresie spowodowały łącznie śmierć 420 tysięcy mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Gdyby dane te potwierdziły się, podniosłoby to łączną liczbę zgonów pacjentów do miliona rocznie.
Wyniki badań Amerykańskiego Instytutu Żywienia raz jeszcze potwierdzają, że w lecznictwie najważniejsza jest stara hipokratejska zasada: Primum non nocere. Wielu znawców zagadnienia w USA nie kryje poglądu, że znacznie częściej przestrzegają jej ci, których oficjalna nauka wyrzuca na margines - naturoterapeucl stosujący niekonwencjonalne metody leczenia.

Na podstawie artykułu z czasopisma Nieznany Świat
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:08   

i czego to Grzegorzu dowodzi? że lekarz miał Ci przepisać badania krwi, próby wątrobowe, rezonans magnetyczny? może jakaś mała operacja by CIe zadowoliła? A pytałeś podczas wypisywania co to za leki? prowadziłeś jakiś dialog z lekarzem? czy siedziałeś jak trusia i czekałeś tylko na usprawiedliwienie? Bo chyba to drugie. Więc nie miej pretensji że lekarz coś CI wypisał, skoro nawet z nim nie porozmawiałes, bo miałes tak naprawde w 4 literach co CI przepisze.....
I zaraz dojdziemy do tego że raka będziemy leczyli ziołami, cudownie !

Post Pana Arka jest wogóle bez sensu, no tak homeopata Ci nie zaszkodzi. jasne Very Happy tgo jestem pewien....
wogóle co to za statystyki? skoro w Ameryce mieszka 300 mln ludzi !!!!
i co z tego że lekarze sie mylą? To oznacza że medycyna konwencjonalna jest do niczego? co to za bzdury? czy skoro np. w więzieniach siedzi jakiś procent niesłusznie skazanych to mamy zlikwidować więziennictwo?
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:08   

Cytat:
Ehh słabo sie robi, czytając takie wypociny

Pawle,
słabo to sie robi (i to nie od dziś) jak sie czyta twoją twórczość na tym forum.
Przeczytaj jeszcze raz to coś spłodził i zobacz, że w ogóle nie zrozumiałeś ani posta Grzegorza ani Arka. Grzegorz nie pisał o swoim doswiadczeniu, ale zamieścił czyjs post. A komentarz podał wywazony.
Arek w ogóle nie wypowiada sie o homeopatii.
Ech... Sad
RH
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:09   

Paweł Karcz napisał:

wogóle co to za statystyki? skoro w Ameryce mieszka 300 mln ludzi !!!!
i co z tego że lekarze sie mylą? To oznacza że medycyna konwencjonalna jest do niczego?


Żeby mieć odniesienie do naszego kraju podzielmy te "statystyki" na 10 ... dla łatwiejszego liczenia mamy 30mln Polaków Smile
...średnio w przeciągu dwunastu miesięcy z powodu błędów lekarzy umiera 78 393 pacjentów ... jakoś nie pociesza mnie fakt, że jedno z byłych miast wojewódzkich "znika" z mapy naszego kraju. Np. taki Słupsk, w którym mieszkam zmniejszył by się do ok. 10tyś mieszkańców z prawie 100tyś. Czyli przyszła zaraza, zdziesiątkowała mieszkańców Słupska ... ale reszta kraju ocalała więc co to za problem ... Smile

I co z tego, że lekarze się mylą? - nic, każdy ma do tego prawo ... ale każdy też powinien w pełni zdawać sobie sprawę z konsekwencji pomyłek.


To oznacza że medycyna konwencjonalna jest do niczego? - wręcz przeciwnie, jest bardzo potrzebna (sam jestem z nią związany - OptiNav ) , ale jej orędownicy powinni zdawać sobie sprawę z ogromnej jeszcze niewiedzy i mieć mnóstwo pokory

pozdrawiam
Arek
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:09   

Witam. Arku bardzo sobie cenię twoje posty i chylę czoła przed twoją wiedzą.
Gdy napisałeś o błędach lekarzy i ich odpowiedzialności przychodzi mi na myśl mama mojego serdecznego przyjaciela Jacka (bez nazwisk) której lekarz podał nie tą grupę krwi (pomijając fakt, że jej nie chciała) i zmarła zostawiając czwórkę małych dzieci. Do dzisiaj nie ma winnego......

Pawle pomyśl czasem o tym. Gdybyś był tak blisko tej tragedii jak ja nie wypisywałbyś takich rzeczy.

Poza tym podobnie jak Arek uważam, że medycyna konwencjonalna jest bardzo potrzebna tylko nie zawsze się sprawdza. Bądź co bądź dopóki nie spotkałem się z Alveo dosyć często musiałem z niej korzystać, niejednokrotnie mi pomogła i do tej pory żyję.

Pozdrawiam. Maciek.
_________________
Gdy chodujesz marzenia bezczynność jest twoim najgorszym wrogiem.

"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz - w obu przypadkach masz rację."
 
     
admin
Administrator

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 976
Wysłany: 2008-09-05, 10:09   

... dziękuję za miłe słowa - ja tylko staram się wypowiadać merytorycznie Smile

Odnośnie tych amerykańskich statystyk, polecam oglądnięcie filmu, który ukazał się w zeszłym roku - tytuł "Sicko" :
-opis tu: http://www.kinomaniak.pl/filmy/sicko/film.php

Film pokazuje "pewne rzeczy w branży". Myślę, że każdy powinien go oglądnąć, żeby zdać sobie sprawę, że sami powinniśmy zadbać o ochronę własnego zdrowia (profilaktyka jest tu najprostszą metodą), bo liczenie na "państwowy system ochrony zdrowia" może się skończyć tragicznie...

pozdrawiam
Arek
_________________

"Podążaj za marzeniami"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Theme xandblue created by spleen & Programosy modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 10