Witam,
czy ktoś z dystrybutorów spotkał się w swojej grupie konsumenckiej z tym schorzeniem, mógłby opisać jakieś efekty zdrowotne? Choroba zniszczyła częśc oskrzeli i płuc u pewnej osoby. Czy są jakieś efekty zatrzymania tej choroby która w konsekwencji może doprowadzić do śmierci przez uduszenie
Jakieś bakterie śmieciany robią tutaj tą złą robotę. Wiem, że przez swój zakres działania i tu Alveo może pomóc, ale mi chodzi o podzielenie się jakimś doświadczeniem z leczenia tej choroby. żeby dać coś więcej chore,j niż tylko tą ogólną informację. Pozdrawiam.
Na temat chorób z grupy kolagenoz było już tu trochę pisane, poniżej podaje link do w miarę dokładnych i przystępnie napisanych informacji na temat tej bardzo poważnej i dotąd nie zbadanej choroby:
witajcie
choruje na twardzine ukladowa od 6 lat, obecnie mam 28 lat, wraz z moim mezem planujemy dziecko. Nie mam pojecia czego sie moge spodziewac, z tego co lekarze mowia nie powinno to byc zagrozeniem dla dziecka, no ale, nic nikt dokladnie nie wie.
Prosze o jakies informacje, gdzie moge sie wiecej czgos o tym dowiedziec
z gory dziekuje i pozrawiam
Hi!Droga Edyto-mieszkam zagranica od 8lat-mam 31 lat i poraz pierwszy spotkalam sie z ta choroba w dubaju.Mojego meza zona-ma 35lat choruje na twardzine kostnieniowa-to ta gorsza odmiana tej choroby.Ma 2zdrowych synow a jak juz byla powaznie chora urodzila corke-coprawda lekarz mowil ze stan jej zdrowia moze sie pogorszyc ale zaryzykowala.Corka jest zdrowa ma 7lat-niestety zdrowie matki sie pogorszylo.Wiec jesli chodzi o dzieci to jest ok i nie ma sie czego obawiac-zreszta nie jestem lekarzem ale tylko osoba ktora obserwuje co choroba moze zrobic z czlowieka-pozdrawiam i zycze zdrowia i licznego potomstwa!
Cześć!!!
W mojej rodzine właśnie wykryto u kogoś bardzo mi bliskiego Sklerodermię układową (wewnętrzną). Znalazłam w internecie wiadomości na ten tema, ale szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem to co jest tam napisane. Czy ktos może powiedziec cos więcej i przystepniej o tej chorobie. Czego mamy sie spodziewać, jaka jast najlepsza metoda leczenia, cokolwiek. Jak możemy pomóc chorej osobie oprócz dawnia jej miłości i poczucia ze nie jest sama. Czy ta choroba naprawdę jest taka straszna? Będę wdzięczna za jakei klwiek informacje przysłane na e-maila (syska666@interia.pl) luba na GG (7508879).
Dzięki Smile
Mam na imię Weronika i mam 11 lat. Od około 2 lat choruję na twardzinę układową oraz skórną. Jestem po ósmej hemii. moje płuca są zajęte do połowy. wiem, że jestem w bardzo złym stanie ale jednak nie poddaję się. wiem też, że muszę walczyć i muszę sobie z tym poradzić. straciłam szansę na normalne życie ale może ją odzyskam poprzez jakiś cud. czasem mam dość TEGO wszystkiego: ochydnych lekarstw, które mi pomagają, rehabilitacji, widoku igły w gabinecie lekarskim, a jednak mam swoje marzenia i prawdziwych przyjaciół. zawsze mam wrażenie, że mam mało czasu. kiedy słyszę marzenia innych ZDROWYCH dzieci, zaczynam myśleć nad tym co jest moim marzeniem, a kiedy ktoś spyta: jakie jest twoje największe marzenie? to odpowiadam: WYZDROWIEĆ. niby jedno proste życzenie ale nie do spełnienia. pokładam wielką wiarę w Bogu. moja mama jest cudowną osobą ale trzyma wszystko to co wie od lekarza w tajemnicy przede mną. próbuje mnie ochronić przed wszystkim ale jej się nie to uda. ona liczy na to, że to pomyłka lekarska, że nic mi nie jest. za to ja liczę na cud.
cześc moja Mama choruje na sklerodermie układowa juz od ok 7 lat, jest to wyjątkowo perfidna choroba, nikt nie umiał jej zdiagnozować leczyć też nie potrafią.szukajcie młodego doktora który bedzie szukał nowosci chocby w necie, moją Mame leczy stary wapniak, zaskorupiały w wiedzy którą poznał na studiach 100 lat temu.leczenie mojej Mamy nie przynosi efektów, tak jak na poczatku wsciekała sie bo zmienił się jej wyglad i przestała być ładna(w Jej pojeciu) tak teraz problemem jest nieustanny ból, całego ciała i ropiejacych opuszków palców. Nie chce Cie straszyć , okazuj tej osobie dużo miłosci a sama musisz mieć anielską cierpliwość.Ja mom już dosc swojej niemocy, czasem załuje ze nie ma u nas eutanazji.Przepraszam, to jest okropne, gdybyś chciała pogadac pisz na moj adres.iza
Bardzo Ci współczuję, bo każda Mama powinna żyć jak najdłużej.
Nie myśl o eutanazji!!!
Spróbuj zaserwować Mamie surowe żółtka najlepiej wymieszane w jakimś koktajlu warzywnym (prawdopodobnie nie powinno się jej o tym mówić, bo jak ma marskość wątroby to czuje obrzydzenie do takich rzeczy).
Jeśli spróbujesz tej metody (zacząć trzeba delikatnie od jednego żółtka i dojść do np. 4-6 dziennie) to możesz być naprawdę zaskoczona rezultatami. To naprawdę działa!! Oczywiście trzeba zachować wszelkie środki ostrożności z jajkami - sparzenie skorupek itd. i wypić na świeżo. Natura nic lepszego nie ma do zaoferowania. Twojej Mamie po prostu potrzebne jest żywe białko w czystej formie wraz z witaminami. Już po tygodniu powinna być widoczna poprawa.
Sclerodermia linearis.
Na tę chorobę akunowiczom zapewne znany doktor prezentowany w Akunowej literaturze, polecił : oczywiście Alveo, dalej : Oral chelate i MSM 2000. Dawki oczywiście trzeba dopasować do organizmu.
Choroba według w.w. doktora to zaburzenia wchłaniania siarki, w związku z czym albo brak albo ograniczone wytwarzanie białek. Prowadzi ona również do dużych zaburzeń w odbudowywaniu żył i naczyń krwionośnych.
Pochodzenie choroby to zaburzenia jelitowe, niewłaściwe trawienie. Jak to sprawdzić : obejrzeć język - diagnoza z języka. Diagnozy z języka nie znam szczegółowo, ale wprawne oko lekarza jest w stanie bardzo dużo informacji o stanie zdrowia pacjenta wywnioskować. W skrócie nalot białawy wskazuje zaburzenia trawienia.
Te wszystkie informacje uzyskałem dzieki poznaniu 5 letniego chłopca z rozpoznaniem początków tejże choroby. Diagnozę postawił znany w Krakowie instytut. Objawy u chłopca to płatowe stwardnienie skóry na udzie i przejrzystość skóry. Po 3-4 tygodniach objawy pojawiły się na drugiej nodze.Leczenie lekiem sterydowym i rechabilitacja ruchowa- komentarz zbędny.
Niestety nie znam wyników leczenia chłopca. Jego rodzice postanowili leczyć syna w instytucie, bo się nie płaci.
Minął rok od rozpoznania choroby, chłopiec jest "leczony " głównie rehabilitacją ruchową i ponoć udało się zatrzymać chorobę ?
Kilka słów o tym samym chłopcu ze Sclerodermą. Cały rok jest leczony sterydem i rehabilitacją ruchową zalececana przez instytut.
Pojawiła się szansa na kurację Alveo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum